Bloga prowadzę od września tamtego roku, jakoś nie miałam
ani okazji ani weny by napisać jakiegoś sensownego posta o sobie i o tym, jaka
jestem, co lubię i czym się zajmuje.
Jestem Paulina i jestem blogerką, licealistką i optymistką, chociaż może ostatnio trochę mniejszą. Nie jestem taka jakie są inne blogerki, ale robię to, co lubię i nie będę z tego rezygnować jak na razie.
Jestem Paulina i jestem blogerką, licealistką i optymistką, chociaż może ostatnio trochę mniejszą. Nie jestem taka jakie są inne blogerki, ale robię to, co lubię i nie będę z tego rezygnować jak na razie.
A więc jak można określić Pau? Dziwna (nawiedzona)? Chyba
tak, ubiór nie zawsze współpracuje z moimi poglądami. Głęboko w środku jestem małą
istotką ubraną na czarno a ulubionymi butami są glany albo trampki, chociaż
przyznam, że często się tak ubieram, ale preferuje trampki, bo jestem zbyt
leniwa żeby wiązać glany, a ulubioną rzeczą z mojej szafy jest koszulka Iron
Maiden. Najchętniej nosiłabym tylko koszulki przeróżnych zespołów od Farben
Lehre po Paramore, lista byłaby długa.
Moimi ulubionymi kolorami są czarny i czerwony. Teraz bardziej czarny niż czerwony, bo czerwony był moim ulubionym kolorem, gdy byłam mała, to znaczy dalej jestem mała (158cm to mało), odpowiednim słowem tutaj byłoby młodsza.
Moimi ulubionymi kolorami są czarny i czerwony. Teraz bardziej czarny niż czerwony, bo czerwony był moim ulubionym kolorem, gdy byłam mała, to znaczy dalej jestem mała (158cm to mało), odpowiednim słowem tutaj byłoby młodsza.
Zawsze (naprawdę) mam przy sobie okulary przeciwsłoneczne,
często nie wystarcza mi jedna para, bo jestem uzależniona od kupowania okularów
przeciwsłonecznych. I często gdy moje koleżanki nie mają okularów Pau wyciąga z
magicznej torby dla nich okulary.
Irlandia jest moim ulubionym miejscem, które odwiedziłam
trzy razy i mam nadzieje, że odwiedzę ją jeszcze miliony razy. Stąd pełno ubrań
z Primark’u a dokładniej Penneys’a, bo taką nazwę ma on w Irlandii. Tylko w
Irlandii lubię deszcz.
Nie wiem po co napisałam to i tak tego nikt nie przeczyta,
ale mi się nudzi.
