Monday, May 7, 2012

The Devil wears Primark.



Bloga prowadzę od września tamtego roku, jakoś nie miałam ani okazji ani weny by napisać jakiegoś sensownego posta o sobie i o tym, jaka jestem, co lubię i czym się zajmuje.
Jestem Paulina i jestem blogerką, licealistką i optymistką, chociaż może ostatnio trochę mniejszą. Nie jestem taka jakie są inne blogerki, ale robię to, co lubię i nie będę z tego rezygnować jak na razie.
A więc jak można określić Pau? Dziwna (nawiedzona)? Chyba tak, ubiór nie zawsze współpracuje z moimi poglądami. Głęboko w środku jestem małą istotką ubraną na czarno a ulubionymi butami są glany albo trampki, chociaż przyznam, że często się tak ubieram, ale preferuje trampki, bo jestem zbyt leniwa żeby wiązać glany, a ulubioną rzeczą z mojej szafy jest koszulka Iron Maiden. Najchętniej nosiłabym tylko koszulki przeróżnych zespołów od Farben Lehre po Paramore, lista byłaby długa.
Moimi ulubionymi kolorami są czarny i czerwony. Teraz bardziej czarny niż czerwony, bo czerwony był moim ulubionym kolorem, gdy byłam mała, to znaczy dalej jestem mała (158cm to mało), odpowiednim słowem tutaj byłoby młodsza.
Zawsze (naprawdę) mam przy sobie okulary przeciwsłoneczne, często nie wystarcza mi jedna para, bo jestem uzależniona od kupowania okularów przeciwsłonecznych. I często gdy moje koleżanki nie mają okularów Pau wyciąga z magicznej torby dla nich okulary.
Irlandia jest moim ulubionym miejscem, które odwiedziłam trzy razy i mam nadzieje, że odwiedzę ją jeszcze miliony razy. Stąd pełno ubrań z Primark’u a dokładniej Penneys’a, bo taką nazwę ma on w Irlandii. Tylko w Irlandii lubię deszcz.


Nie wiem po co napisałam to i tak tego nikt nie przeczyta, ale mi się nudzi. 

Tuesday, May 1, 2012

Hello May :)








Jumpsuit, handbag, shoes, sunglasses: Primark

Tuesday, March 13, 2012

Did you miss me?




dress: Primark, Tights: Primark.

Minęło trochę czasu od ostatniego postu, tęskniliście? Pewnie nie.  Dzisiaj bardzo nietypowy post, bo zdjęcia wykonałam sama oraz stylizacja jest inna niż zawsze, bo chciałam poczuć się bardziej kobieco, a nic nie sprawia, że czujemy się kobieco jak ubranie sukienki i butów na wysokim obcasie. Sukienkę mam od kilku lat to jest moja jedyna mała czarna jaką posiadam (na szczęście jeszcze się w nią mieszczę).

It’s been a while since last post, did you miss me? Probably not. Today’s post is very unique ‘cause photos are taken by me and my outfit is different  because I wanted to feel more feminine than always so I wore little black dress and high heels. (It still fits me!)


Sunday, January 22, 2012

My sister.




Moja siostra dzisiaj była mną. :)




My sister was me today. :)